Jak to jest z tymi fanami?
23 Lut

Jak to jest z tymi fanami?

Często w briefie dotyczącym działań w social mediach jako jeden z wytycznych znajduje się punkt „zwiększenie ilości fanów” . Zdarza się, że dla agencji jest to jedyna wytyczna jaką otrzymuje. Pytanie natomiast brzmi, czy naprawdę ta liczba ma jakieś znaczenie?  Gdzie ich szukać i czym przekonać?

Dużo pytań i temat bardzo szeroki. Zacznijmy od tego, czy należy skupiać się na ilości? Odpowiedź, jak to zwykle bywa,  nie jest jednoznaczna, ani prosta. Brzmi: to zależy.

Postaram się jednak powiedzieć dlaczego i od czego. Zacznijmy od tego, czy ma znaczenie.

Być może obiło Ci się o uszy coś takiego, co nazywa się Edge Rank? Jeśli nie, to już wyjaśniam co się pod nim kryje.  Jest to algorytm, który określa, co nam pokazać na naszym wall’u na Facebooku, a co przed nami ukryć. To że polubiliśmy jakąś stronę, nie oznacza, że dotrą do nas wszystkie jej komunikaty. O tym co zobaczymy, decyduje właśnie ER. Nikt, no może z wyjątkiem Marka Zukerberga, nie wie jak on do końca działa. Wiadomo jednak, że standardowy post dociera do ok. 5 – 10% liczby fanów Fanpaga
(w przypadku zasięgu bezpłatnego).  Wartości te, nie są jednak stałe i zależą od wielu czynników.  Początkujące fanpage mają podniesione zasięgi, natomiast bardzo duże często nie osiągają nawet 5%. Idąc tym tropem, im więcej mamy fanów, tym do większej ilości osób jesteśmy w stanie trafić z naszym komunikatem.  I to jest główny powód, by inwestować swój czas, a nierzadko i pieniądze, w budowanie ilości polubień.

Drugim argumentem, często podnoszonym przez klienta jest, „bo konkurencja ma więcej”. I często nie do obalenia. Na szczęście nie jest to niemożliwe, ale o tym napiszę za chwilę.

Dlaczego wiec nie warto skupiać się na ilości fanów?

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem sklepu ogrodniczego. Przychodzi do Ciebie 10 osób, ale nikt nie jest rzeczywiście zainteresowany zakupem. Co z tego, że w sklepie tłum skoro nic sprzedałeś? Tak samo ma się sytuacja na Facebooku. Istotna jest nie ilość osób, jakie lubią twoją stronę, a procent jaki naprawdę interesuje to co robisz.
Celem do jakiego powinieneś dążyć, to takie budowanie bazy polubień, by maksymalnie zbliżyć się do wartości 100% zainteresowanych fanów. Jest to dość ciężkie i długotrwałe, ale jednak wykonalne zadanie. I warto iść w tym kierunku! Kieruj się zasadą: lepiej mieć 100 fanów zainteresowanych, niż 1000 niezainteresowanych. 

Burger King: Whopper sellout from Patty George on Vimeo.

Powód nr 2. Jednym z celów kampanii płatnych na Facebook’u jest kampania służąca właśnie zbieraniu fanów. Jest to całkiem skuteczne narzędzie, które pozwoli dotrzeć Ci do osób potencjalnie zainteresowanych twoim produktem. Jest to dużo lepsze rozwiązanie niż kupowanie fanów (o czym za chwilę,) jednak nie warto skupiać się na nim w 100% i przeznaczać na nie całego budżetu reklamowego. Możesz wykorzystać inne typy kampanii, w których przedstawisz swoją ofertę lub „podpromujesz” najnowszego posta, a jednocześnie zbierzesz nowych fanów. Jak? Zobacz na reklamę poniżej.

Jak to jest z tymi fanami ?

W większości postów reklamowych na Facebook’u, poza zwykłym CTA jest także przycisk „Polub stronę”. Czyż nie wspaniale? Facebook daje nam 2w1! Nie tylko informujesz o nowym produkcie, ofercie czy wydarzeniu, ale zbierasz także fanów! Po co więc inwestować budżet i skupiać się tylko na samym pozyskiwaniu?

Często popełnianym błędem, zarządzających lub właścicieli  Fanpage’y, jest pójście na skróty.  I tu można zaobserwować dwie tendencje. Złą i gorszą.

Zła, czyli zaproszenie swoich znajomych do polubienia strony. Dlaczego to nie jest dobre? Zostańmy przy sklepie ogrodniczym. Masz sklep stacjonarny i zakładasz Fanpage sklepu. Zapraszasz wszystkich znajomych. Część z nich polubi, ponieważ są rzeczywiście zaciekawieni, ale część bardziej z sympatii do Ciebie niż do ogrodnictwa.  Dlatego zapraszaj znajomych ale takich, którzy mogą rzeczywiście być zainteresowani!

Gorsza droga to kupienie fanów np. w popularnym serwisie aukcyjnym. Za kilka złotych możesz kupić 100, 1000 czy też 100000 fanów. Szybko, tanio i bez wysiłku! Ale… czy na pewno tego chcesz? Po pierwsze nie wiesz, kto zostanie Twoim fanem. Po drugie takie osoby zwykle nie wykazują żadnego zaangażowania związanego z Twoimi postami.  Po trzecie takie osoby często nawet nie zdają sobie sprawy, że zostały sprzedane i nie będąc zainteresowanymi oznaczają twoje materiały jako SPAM. Po czwarte po jakimś czasie, kiedy Twój Fanpage zaczyna rosnąć, nie jest łatwo pozbyć się kupionych fanów.

Jak to jest z tymi fanami ?

 

Kolokwialnie mówiąc, kupując fanów tracisz zamiast zyskiwać!

Jak zatem budować dobrą bazę?

Odpowiedź na to pytanie jest zbyt szeroka, by zmieścić ją w jednym wpisie na blogu (może czas pomyśleć nad książką? 😛 ), jednak jest kilka zasad, które pomagają budować zaangażowaną i wierną grupę odbiorców:

  • Content is the king! Najważniejsza jest treść jaką publikujemy, skup się na treści, a dzięki niej dotrzesz do potencjalnych fanów!
  • Poznaj swoją grupę docelową. Znajdź miejsca, gdzie rozmawiają i bądź tam aktywny.
  • Pamiętaj, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie! Dopracuj swoje cover photo oraz uzupełni swój profil.
  • Angażuj! Twórz treści, które sprowokują fanów do działania!
  • Wywiązuj się z obietnic! Obiecałeś na Fejsie, że wrzucisz nowy wpis czy promocje? Zrób to! Jeśli nie dałeś rady, przeproś!
  • Nie spamuj! Facebook i Edge Rank lubi rutynę i regularność! Nie musisz codziennie wrzucać nowego posta, ale rób to regularnie!
  • Obserwuj i słuchaj fanów! To oni powiedzą Ci, czego oczekują od Ciebie, jak i od Twojego Fanpage’a!

I przede wszystkim pamiętaj, że praca na Facebook’u, to nie tylko wrzucanie postów. To przede wszystkim komunikacja z fanami. Odpowiadaj na ich pytania.

O autorze

Zostaw komenatrz